wyszukanie zaawansowane

Multimedia

Eksperci radzą

Sonda

Wasza strefa Fit!

Dołącz do nas

Dodaj Galerię |Tekst

Sonda

ABC odchudzania

Projekt dieta - część II

Thinkstock
25.10.2012

Matka i córka podejmują osobiste wyzwanie rozprawienia się ze złymi nawykami żywieniowymi.  Jak wygląda ich nowe menu i jakich wskazówek udziela im dietetyk, by zdołały oprzeć się niezdrowym pokusom?

Nowa jakość jedzenia

Kiedy na moją skrzynkę mailową trafiło nasze nowe menu przesłane przez dietetyka, moja ciekawość  była ogromna: co takiego będziemy jeść, co sprawi, że stracimy zbędne kilogramy? Obawiałam się sałatek złożonych tylko z sałaty i marchewki zapijanej wodą. Ku mojemu zdziwieniu jadłospis wyglądał dość typowo. Cztery posiłki dziennie, które zupełnie nie przypominały menu drakońskich dieta, na które od razu człowiek lubiący jedzenie nie ma ochoty.

W jadłospisie znalazło się pieczywo, ryż, makarony i ziemniaki, wbrew utartym przekonaniom, że jeśli chcemy schudnąć, powinniśmy je wykluczyć z diety. Nie muszę chyba jednak dodawać, że dozwolone są tylko węglowodany złożone. - Węglowodany złożone pozwalają utrzymać prawidłowy rytm działania układu pokarmowego, głównie dzięki dużej zawartości błonnika - tłumaczy mój dietetyk, Alicja Wałdoch. - Produkty z pełnego przemiału powinny być w diecie głównym źródłem energii, dlatego nie można rezygnować z pieczywa, ryżu, kaszy i innych typu produktów. Ponadto, są bogatym źródłem witamin z grupy B, które mają wpływ na metabolizm oraz - dzięki pozytywnemu oddziaływaniu na układ nerwowy - przyczyniają się do osiągnięcia lepszej pamięci, koncentracji oraz energii do działania. Wysokobłonnikowe produkty nasycają, tym samym niwelują uczucie głodu oraz chęć na słodycze – tłumaczy Alicja Wałdoch.

Tłuszcze, choć w ograniczonej ilości, mają również swoje miejsce w diecie. Odpowiednio skomponowana porcja oliwy z oliwek czy oleju rzepakowego pojawia się prawie codziennie. W menu jest dużo warzyw i owoców, dania obiadowe są ciekawie skomponowane, zgodnie z tym, co lubimy. Niepokoi mnie tylko burak i kapuśniak – zapomniałam powiedzieć dietetykowi, że nie lubię tych produktów, ale zaraz dostaję alternatywny przepis na pyszną zupę z soczewicy, a buraka, zgodnie ze wskazówką, zamieniam na pora.

Mama jest zachwycona – uwielbia owoce i warzywa, o których ostatnio zbyt często zapominała w codziennej diecie. Ważne wskazówki, których udzielił nam dietetyk: przerwy między posiłkami muszą wynosić od 2,5 do 4 godzin, a ostatni posiłek zjadamy 3 godziny przed snem. Dania dusimy, gotujemy lub pieczemy. Zatem ruszamy z nowym projektem żywieniowym zaczynając od zakupów. Na liście przeważa chudy nabiał, produkty pełnoziarniste oraz owoce i warzywa. W codziennym jadłospisie znajduje się też porcja ryb lub chudego mięsa, które będziemy dokupywać na bieżąco. Na śniadanie proponowane jest musli z chudym mlekiem,  świeżymi owocami i orzechami, kanapki z chudymi produktami i warzywami lub owsianka. Drugie śniadanie podobnie – często zamiennie, gdy rano jemy kanapki, na drugie śniadanie jogurt z musli i owocami. Potem jest lunch złożony z lekkiej sałatki i pełnoziarnistego pieczywa i obiadokolacja – zupa lub pełne drugie danie: mięso z ziemniakami, ryżem, kaszą lub makaronem i porcja warzyw.

Moc owsianki

Przez pierwsze parę dniu przechodzę jak burza. Jestem najedzona jak nigdy dotąd, większość rzeczy mi smakuje, przyzwyczajam się do smaku chleba bez masła, ale na szczęście okazuje się, że można go cienko smarować chudym serkiem. Odkrywam smak owsianki, która co parę dni pojawia się na śniadanie, zawsze w towarzystwie owoców. Ten niezwykły posiłek to energetyczna bomba, po jego zjedzeniu czuję wzrost aktywności. W smaku przypomina mi zbożowe ciasteczka, co jest pozytywnym bodźcem dla mojego mózgu.  - Owsianka ma bardzo dużo błonnika, dzięki czemu nas nasyca. Ponadto zawiera bardzo dużo witamin z grupy B, jest także źródłem wapnia i magnezu – tłumaczy mi energetyzującą moc owsianki dietetyk Alicja Wałdoch, która rozpisuje nam dietę zgodnie z zapotrzebowaniem energetycznym i czuwa nad jej przebiegiem.  

Przez pierwsze dwa wieczory odczuwam lekki głód – przed snem lubiłam zjeść czekoladę,  ale tym razem wypijam tylko zieloną herbatę i nieposkromiony apetyt na słodycze mija. Waga leci w dół: w trzy dni tracę ponad kilogram, ale potem znów zaczyna iść do góry. Mama traci na wadze jeszcze szybciej, ale to efekt tego, że ma więcej kilogramów do zrzucenia. Po kilku dniach, waga i u niej zaczyna się wahać. 

- W pierwszym tygodniu diety organizm nie od razu zacznie od spalania tłuszczu – mówi mi Alicja Wałdoch, dietetyk medyczny. - Przestawia się najpierw na tryb gospodarowania energią pochodzącą ze zbilansowanych węglowodanów, białek i tłuszczy. W organizmie pojawia się wtedy alarm, że coś się zmieniło. Na początku tracimy przede wszystkim toksyny, trochę wody, stąd mogą pojawiać się wahania wagi. Jeśli kaloryczność diety jest dostosowana do podstawowej przemiany materii, nie powinniśmy się obawiać za dużego spadku masy mięśniowej. Z kolei, jeśli kaloryczność będzie zbyt niska, w dalszym czasie możemy się spodziewać efektu jo-jo. Poza tym istnieje ryzyko, że będziemy się czuć osłabieni i podenerwowani. Dlatego tak ważne jest dostosowanie odpowiedniej ilości kalorii do indywidualnej przemiany materii – tłumaczy mi dietetyk.

– Zaproponowana przeze mnie dieta jest zbilansowana pod względem kaloryczności, a także zawartości białek, tłuszczy i węglowodanów: 55-60 proc. to węglowodany, tłuszcze stanowią 30 proc., reszta to białka – 10-15 proc – mówi Alicja Wałdoch. Kaloryczność nie powinna spadać poniżej podstawowej przemiany materii, czyli tej, która następuje w stanie totalnego spoczynku – wyjaśnia. Zauważa też, że spalanie tłuszczy zależy od aktywności fizycznej i od tego, czy się stosujemy w 100 proc. do diety. Zamierzam podkręcić swoją aktywność fizyczną, która do tej pory ograniczała się do jogi i spacerów.

1 2
REKOMENDACJA
2016-05-12 18:11:36
~Ika

Z własnego doświadczenia wiem, że sama dieta nie wystarczy. Trzeba do tego ćwiczeń i najlepiej jest zastosować suplementy diety. Ja wprowadziłam je w życie całkiem niedawno, bo zwykle miałam jakieś opory, ale w końcu postanowiłam się przełamać. Zaczęłam używać suplementu Define it Lady z linii Queen Fit firmy Olimp. Efekty piorunujące! O niebo lepsze efekty niż bez suplementacji. Polecam!

2015-09-09 14:30:30
~Ania

Według mnie aby podnieść efektywność redukcji, tym samym podwajając jej efekty Należy zainwestować w suplement diety. Od siebie mogę polecić ten oto link [ http://bit.ly/SzybkoSchudnij ]znajdziesz tam suplement, który pomógł mi efektywniej zgubić tkankę tłuszczową a dodatkowo usuwa on szkodliwe toksyny z organizmu. Oparty jest na wyciągu z pestek Irvingia Gabonensis. Trzymam kciuki ;) Ania

2012-11-28 15:05:05
~www.zdrowiodsrodka.pl

www.zdrowiodsrodka.pl

2012-11-14 09:34:43
~gan

ja pamiętam o śniadaniach, obiady jem gotowane, ćwiczę a słodycze zastąpiłam sorbetami z Grycana ;) samopoczucie rośnie, waga spada!

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.