wyszukanie zaawansowane

Multimedia

Eksperci radzą

Sonda

Wasza strefa Fit!

Dołącz do nas

Dodaj Galerię |Tekst

Sonda

ABC odchudzania

Amerykańskie standardy

03.12.2008

Jaki jest amerykański jadłospis? Czy krążące na jego temat opinie są prawdziwe? Co jest przyczyną tego, że Amerykanie są uważani za „najgrubszy naród na świecie"? Co króluje na świątecznych stołach w amerykańskich domach?

Obfite posiłki, jedzone przynajmniej kilka razy w  tygodniu w restauracjach, spożywane w pośpiechu - tak najkrócej można opisać amerykańskie nawyki żywieniowe.

- Amerykanie jedzą szybko. Wszechobecne „take-out" oraz moda na zamawianie jedzenia do domu to typowy sposób odżywiania się Amerykanów. Wynika to na pewno z tego, że wszędzie jest daleko i dowóz  jedzenia do domu bardzo ułatwia codzienne funkcjonowanie. Ale to właśnie przez wygodne życie Amerykanie mają problem z nadwagą. - mówi Łukasz Waszczuk, który od 15 lat mieszka w Cleveland.



Okazuje się jednak, że w Stanach istnieje też skrajnie różny trend. Chodzi tu o żywność organiczną. Kupują ją ludzie, którzy dbają o dietę oraz swój wygląd i nawet fakt, że jest ona o mniej więcej 30 proc. droższa nie jest przeszkodą, by odżywiać się zdrowo i nie wpadać w sidła „fast-foodów".

Od śniadania do kolacji

Płatki śniadaniowe, sok, pyszne placki zwane „pancakes" z syropem klonowym, potem jeszcze jajka z bekonem, pieczywo, wędlina, na koniec kawa ze śmietanką . To typowe produkty na modelowe amerykańskie śniadanie, co być może nie byłoby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie fakt, że spożywa się je wszystkie podczas jednego posiłku!

1 2 3
REKOMENDACJA
2008-12-31 11:45:36
~ewa

bardzo interesujacy temat co mozna jesc zeby nam bylo dobrze potem jesc.......poznac kulture swiata przez zolodek ...jakie piekne mysli ...swiata.....a potem trzeba je splukac w toalecie.....bo...

2008-12-04 19:32:21
~magda

MODYFIKOWANE JEDZENIE - WSZĘDZIE AUTA -WYGODNE ZYCIE W POLSCE TEŻ LUDZIE SĄ CORAZ GRUBSI -BO NASTAŁ MODA,ŻE NA PIECHOTĘ IŚĆ NIE WYPADA...

2008-12-04 18:52:00
~kasia

A ja nie mam zamiaru się obzerac! Nie chodzi tu tylko o wyglad, ale i o moje zdrowie. Nie mam zamiaru umrzec na zawał i czy inne cholerstwo przed 40-stką. Jedzenie to nie najważniejsza rzecz na świecie;) a jeśli dla kogoś jest to prosze bardzo, ale niech bedzie zdrowe i idzie w parze z cwiczeniami ;)waze 55 kilo prz 180 cm i dobrze mi z tym;)

2008-12-04 18:42:33
~drkmiota

I jeszcze jedno: z tym indykiem na Boze Narodzenie, to juz zupelna pomylka - nigdy u nikogo nie widizalem, ani nawet nie slyszalem, by byl indyk na Bozonarodzeniowym stole!!!

2008-12-04 18:40:17
~drkmiota

Mieszkam od lat w Los Angeles, wczesniej mieszkalem w okolicach Detroit. W ostatnich latach pracowalem nad "health behaviors in divers populations" i z tysiecy badan naukowych wynika jasno, ze najgorzej jedza najbiedniejsi, mniejszosci narodowe/rasowe (zlaszcza African-Americans) i nielegalni immigranci. Srodkowe stany USA maja najgorsza diete, a najlepiej je sie w stanch na wybrzezach.... Po szegoly zapraszam na strony National Institute of Health, ktory monitoruje problemy zywnosciow

2008-12-04 18:33:32
~t

ja jadlem tyle samo w us co w polsce, tak samo czesto w tych samych porach, normalne posilki, malo fastofoodow, prawie wogole. Przytylem 4kg, a ogolnie jestem chudy. Moj kumpel ktory jest jak kurczak, wrocil 10kg grubszy, wszystko to w 40 dni!!!! To nie ilosc jedzenia a hormony ktorymi sa faszerwoane, swinie, krowy a chyba nawet rosliny. PASKUDZTWO! Dobre zarcie w stanach jest cholernie drogie!

2008-12-04 18:33:19
~ja

na Boze Narodzenie nie jadamy w USA indyka... indyk to glowny posilek podczas Dnia Dziekczynienia (okolo miesiac wczesniej)...

2008-12-04 18:31:35
~TomaS

Jeść żeby żyć, a nie żyć żeby jeść.

2008-12-04 18:26:07
~sara

Artykul zdecydowanie przesadzony. Jestem juz w USA bardzo dlugo i jeszcze nie spotkalam rodziny ktorej jadlospis zawieral te wszystkie produkty wymienione powyzej. Owszem sa one elementami jadlospisu, ale raczej w liczbie pojedynczej. Prosze lepiej sprawdzic swoje zrodla.

2008-12-04 18:24:51
~aniula78

ja w zupelnosci zgadzam sie jezeli chodzi o ilosc ruchu - Polacy rowniez coraz mniej sie ruszaja czego efekty widac "golym " okiem, wystarczy tylko przejsc sie ulicami jakiegokolwiek wiekszego miasta. ja od kilku lat mieszkam w stanach i moja teoria odnosnie toksycznosci jedzenia nie dziala, wrecz przeciwnie jem duzo wiecej, ale waze mniej

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.