wyszukanie zaawansowane

Na sportowo

W grupie raźniej

29.07.2010

O ile nie jesteśmy samotnikami, którzy nie lubią się z innymi dzielić problemami i radościami, staramy się zawsze być w towarzystwie.

Szczególnie, jeśli mamy jakąś pasję lub poświęcamy się czemuś, staramy się znaleźć osoby w podobnej sytuacji, by móc się porównywać, uczyć, a także otrzymywać i dawać wsparcie. Te same mechanizmy funkcjonują podczas odchudzania. Odnalezienie podobnie myślących ludzi, przechodzących przez to samo, co my, może być dla nas ogromną pomocą w tych trudnych dniach. Dzięki takim osobom będziemy w stanie utrzymywać właściwy poziom motywacji.

Grupa spotykająca się co tydzień na siłowni da nam na pewno mnóstwo bezcennych wskazówek dotyczących odchudzania, pomoże w chwilach zwątpienia i zmobilizuje w chwili, kiedy będziemy potrzebowali bodźca do działania. Nie oznacza to jednak, że tylko tam możemy odnaleźć zrozumienie i wsparcie.

Jeśli odliczymy czas poświęcany na sen okaże się, że osoby, z którymi pracujemy są z nami przez co najmniej połowę dnia, i to oni mogą towarzyszyć nam w odchudzaniu. Po pierwsze, współpracownicy, o ile nie wchodzą w to relacje szef-pracownik, stanowią naturalną wspólnotę dobrze znających się osób, żyjących według zbliżonych rozkładów dnia.

W takich warunkach łatwo jest zorganizować np. zespół wspólnie uczęszczający do klubu fitness. Po drugie, każde miejsce pracy jest naznaczone konkurencją. O ile nie pracujemy w toksycznym środowisku, gdzie każdy pod kimś kopie dołki, i o ile nie przekształcimy presji grupy w zwykły terror psychiczny, konieczność współzawodniczenia może być dobrym motywatorem do podejmowania wyzwań.

Mawia się, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Można by rozwinąć to powiedzenie i stwierdzić, że pies jest też najlepszym przyjacielem odchudzającego się człowieka. Częste spacery z ulubionym czworonogiem – szczególnie, jeśli jest to większe zwierze, a my mieszkamy w bloku – to konieczność. Okazuje się, że może to też być najprostszy sposób na codzienną dawkę ruchu, ponieważ pies dostarcza nam powodu do co najmniej trzech spacerów dziennie. Jeśli wyprowadzenie zwierzaka na spacer nie oznacza dla nas siedzenia na ławce i palenia papierosów, podczas gdy czworonóg grzebie w osiedlowym śmietniku, ten obowiązek może okazać się zbawienny dla naszego zdrowia. Nawet, jeśli nigdy nie myśleliśmy o tym w ten sposób.

Polecamy: Świętuj z nami 15 lat wp.pl!

1 2
REKOMENDACJA
Ten materiał nie ma jeszcze opinii. Masz okazję by Twój głos pojawił się tutaj jako pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.