wyszukanie zaawansowane

Eden

Tylko SIĘ kochaj

03.02.2009

Eden

Jest taka przewrotna myśl, która głosi, że jeśli chcemy znaleźć cudownego, czułego partnera to najpierw sami musimy się tacy stać. Zamiast więc czekać, aż ktoś obudzi nas do miłości, najpierw zróbmy to sami.


Mit o dwóch połówkach jabłka jest równie piękny, co naiwny. Bo niemal każdy z nas był przekonany, że spotkał tego właściwego partnera. I co? Mija siedem miesięcy lub siedem lat i czar miłości zamienia się w szarą rzeczywistość. Czasem w rozwód.
A przecież jest obok nas partner doskonały. Taki, który nigdy nie zdradzi, nie opuści, ofiaruje całego siebie nie żądając nic w zamian. Partner, który niczego nie oczekuje, za to będzie z nami do grobowej deski. Partner idealny, czyli my sami.
Ale jeśli myślisz, że wystarczy kiwnąć palcem i już jest twój, grubo się mylisz. Po latach lekceważenia jego potrzeb twoje wewnętrzne Ja może być mocno na ciebie obrażone. Dopiero cierpliwe odbudowanie kontaktu z nim przynosi rezultaty.



Serce wie swoje
Ta znajomość jest nader lukratywna, bowiem to twoja podświadomość, czyli wewnętrzne Ja decyduje o tym, kogo do siebie przyciągniesz. Bo to serce a nie umysł wybiera bank, w którym ulokujesz swoje uczucia. I czyni to nierzadko wbrew wszelkim racjonalnym przesłankom, wskazaniom i przeciwwskazaniom. Serce wie swoje. Ma swoje przekonania, o których ty często nie masz pojęcia. Więc warto być z nim w dobrych stosunkach, bo to właśnie ono wybiera twoją drugą połówkę. Jeśli twoja wewnętrzna część nie będzie zadowolona z tego jak ją traktujesz, poczuje się odrzucona, zaniedbana, zlekceważona – twoja połówka jabłka może okazać się lekko nadgniła.

Pozwól sobie pomóc
Brak miłości do siebie ma też wpływ na istniejące związki. Anka przechodziła poważny kryzys małżeński. Oboje z Robertem pracowali i zajmowali się dwójką dzieci. Rok temu kupili wymarzony dom. Anka do późna pracowała a podczas weekendów popadała w szał nadrabiania zaległości. Prała, gotowała, sprzątała cały dom, a jednocześnie chciała spędzić jak najwięcej czasu z dziećmi i mężem. Na męża najczęściej nie starczało jej już siły. W niedzielę po południu padała z wysiłku. Zasypiała czytając dzieciom bajki na dobranoc. Anka źle się czuła ze świadomością, że nie daje rady. Wkładała w dom maksimum wysiłku, a i tak okazywało się, że nie jest wystarczająco dobrą matką ani żoną. W związku było coraz gorzej. Kiedy przytrafiło jej się zapalenie oskrzeli poczuła, że to najlepsza rzecz jaka spotkała ją od dawna. Mogła spać bez ograniczeń. Kilka rzeczy przemyślała. I wprowadziła zmiany do swojego życia. Rozwiązanie jej problemów było prostsze niż się spodziewała. Miało na imię Kasia.

1 2 3 4
REKOMENDACJA
2009-02-26 14:56:00
~kura domowa:))))

Pani Beato !!!! ten artykuł jest rewalacyjny.od dziesięciu lat jestem w domu,wychowuje dzieci,wciaz nazekam na siebie i na swoje życie.nie mam wsparcia ze strony męża ,ale w tym roku na dobre postanowiłam zmienic swoje życie.juz dluzej nie moge tłumic w sobie bólu,gniewu i tej energii,ktora kiedys umialam wykorzystac do realizowania planów a ktora zamienila sie w zlosc i agresje.pani wskazowki mysle ze sie przydadza:)))))

2009-02-26 11:24:19
~Rafał

Polecam wszystkim szkolenie u tej trenerki: magytrainer.blog.onet.p l/

2009-02-12 13:16:00
~gashi

komentarz mądrzejsze od tego artykułu... ;]

2009-02-06 14:59:56
~Pio

tytuł powinien brzmieć : Tylko SIEBIE kochaj" - bo to był kluczowy temat

2009-02-05 08:25:39
~Rodak

Dobry artykuł. Po co zmieniać dalej jeśli najbliżej mamy siebie. Więcej takich artykułów a będzie piękniej i szczęśliwiej. Nie wszystkim się uda ale trzymajmy kciuki za siebie nawzajem.

2009-02-05 08:19:52
~nina

no cóż, jeżeli "JA" jest najważniejsze to dobrze nie wróży...znam to z autopsji....mój ex był zawsze dla siebie najważniejszy i dlatego gdy ja pracowałam, on leżał, gdy sprzątałam, on wolał isć na pływalnię, gdy miał pobyć z dzieckiem, szedł do kumpli na piwo....po prostu idealny egoista kochający tylko siebie.....i tak mu zostało.... nadal kocha tylko siebie!!!

2009-02-05 08:17:21
~Darek

Zwróćcie uwagę drodzy Czytelnicy, że budujemy wieżę Babel. Zaczynamy ślepo wierzyć w doskonałość człowieka, który jest potwornie niedoskonały. A gdzie duchowość? Wszystko sprowadzane do mechanicznych czynności. A gdzie prawdziwe partnerstwo, gdzie prawdziwy mąż i prawdziwa żona? Przez duże M. Gdzież oni są? Tekst strasznie nadęty i przepisany lub w oparciu o inne artykuły. Żal. Spłycenie.

2009-02-05 08:17:06
~dusia

jeżeli trafi sie na ta druga połówkę, to wystarczy miłośc pielęgnować, jak kwiat i wszystko bedzie w porządku, przetrwa sie razem najgorsze burze.

2009-02-05 08:14:23
~qś

U mnie było OK, dopoki nie zaszla w ciaze. Teraz nieraz zasluze na audiencje. Jak nie przeszkadzam, to nawet i z godzinke posiedze.

2009-02-05 08:01:17
~mark

bzdury. W niedziela miala tylko czas dla mężą?? To super kobieta jesli tylko sobote spedzala z dziecki. Ten kto wymyslal ten artykul, widac,ze z dziecmi nie ma do czynienia.

12

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.