wyszukanie zaawansowane

Solarium&Fitness

Ciężki przypadek, czyli dieta ektomorfika

20.01.2009

SOLARIUM&Fitness

Sięgając po jakikolwiek magazyn ilustrowany, możemy założyć z bardzo dużym prawdopodobieństwem, że znajdziemy przynajmniej jeden artykuł o tym jak pozbyć się zbędnych kilogramów. Co natomiast z osobami, których problem jest dokładnie odwrotny?

Jeśli należymy do grupy osób „opornych” na nawet znaczne zwiększenie podaży kalorii, a wykluczyliśmy już wszelkie możliwe przyczyny zdrowotne takie jak zaburzenia funkcji tarczycy czy choroby metaboliczne, bądź nawet pasożytnicze, nie przemęczamy się również ciężką pracą fizyczną lub treningiem, to najprawdopodobniej należymy właśnie do tej wąskiej grupy osób o których rzadko pisze się w kolorowych magazynach.

Skoro jesteśmy zdrowi, gdzie giną nasze kalorie?
Dla jednych marzenie, dla innych przekleństwo, tempo przemiany materii ektomorfika doskonale dostosowuje się do ilości spożywanych kalorii. Odpowiedzialny za taki stan rzeczy jest głównie hormon tarczycy T3.
To on decyduje o wzroście metabolizmu najczęściej nieznacznie podnosząc temperaturę ciała, co sprawia, że organizm traci więcej energii. Dodatkowo układ trawienny u tych osób jest dużo sprawniejszy: wydziela więcej enzymów przez co działa szybciej, ich jelita mają też lepszą perystaltykę, a co za tym idzie, wydalanie produktów przemiany materii też jest szybsze. Osoby o typie ektomorficznym, są również dynamiczniejsze w zachowaniu i odporniejsze na zmiany temperatury otoczenia.

Niby same zalety…
…a jednak przełamanie tych mechanizmów i przybranie na wadze rzeczywiście nie jest łatwe, aczkolwiek jednak możliwe. Przede wszystkim należy zwiększyć kaloryczność diety „chudzielca” i zastosować dietę odżywczą. Ogólna ilość kalorii w tym przypadku ma wynosić aż ok. 70 kcal na kg masy ciała. Tę dość sporą wielkość należy podzielić pomiędzy jak największą liczbę (nawet do ośmiu) posiłków dziennie. Znaczna część energii, bo aż 50%, powinna pochodzić z węglowodanów w celu oszczędzenia mięśni i zmniejszenia ich katabolizmu, 30% powinny stanowić białka i zaledwie 20% ma należeć do tłuszczów. Zatem wbrew pozorom, ktoś kto chce przybrać na wadze, nie powinien opychać się tłustymi pączkami czy frytkami (tego typu produkty zalegają długo, zmniejszają apetyt i przede wszystkim nie są zdrowe), a jeść potrawy wartościowe i stosunkowo lekkostrawne, z dużą ilością zwierzęcego białka w postaci nabiału, chudego mięsa i ryb.

1 2
Tagi: dietaektomorfik
REKOMENDACJA
2011-07-15 08:21:05
~chuda

Mnie irytuje fakt, że grubemu nie mozna powiedzieć: " aleś ty gruba, jedz mniej". Natomiast chudemu każdy może powiedzieć: " aleś ty chuda, jedz więcej". Też należę do chudzielców. W ciąży przytyłam 22 kilo i miałam nadzieję, że po ciąży mi coś zostanie , ale niestety dwa tygodnie po porodzie osiągnęłam wagę sprzed ciąży.

2009-01-21 17:56:07
~doc

zrobiłem parę kilo na tuńczyku... a potem wszystko straciłem po zatruciu pokarmowym :(

2009-01-21 17:09:51
~Una

Dusia to nie jest takie piękne. Myślisz, że miło jest słyszeć komplementy typu: wieszak na ubrania albo chodząca anoreksja?

2009-01-21 17:08:06
~Una

Niestety znam ten ból. Ciągle słyszę: ale ty chuda, powinnaś jeść więcej, kiedy w końcu przytyjesz itp. A ja jem dużo, czasem to jest to po prostu wciskanie, ale efektu nie ma ;(

2009-01-21 17:05:01
~dusia

a ja bym chciała byc ektomorfikiem, uwielbiam jeść i niestety tyję, każda próba zrzucenia nadmiaru wagi to katorga...

2009-01-21 15:37:06
~m.

Bycie ektomorfikiem to udręka. Tym bardziej, jeśli jest się wysokim.

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.