wyszukanie zaawansowane

Odnowa biologiczna

Kosmetyki dla zdrowia dziecka i mamy

artykuł sponsorowany

Moda na sięganie po naturalne kosmetyki trwa, coraz większa świadomość konsumentów pozwala wybierać produkty bez szkodliwej chemii. Zwłaszcza jest to istotne w kontekście pielęgnacji dzieci - już od niemowlęctwa.

 

Kosmetyki od urodzenia

Sięgnięcie po kosmetyk o maksymalnie naturalnym składzie, przeznaczony dla wrażliwej skóry jest szczególnie istotne w przypadku pielęgnacji małych dzieci i niemowląt. Ich skóra wymaga łagodnego traktowania oraz minimum kontaktu z chemią.

Dostępność na rynku produktów dla najmłodszych jest coraz większa. Producenci proponują nawet kosmetyki do stosowania już od pierwszych dni życia. Należy przed zakupem przyjrzeć się baczniej danemu preparatowi, aby sprawdzić, czy jego stosowanie będzie bezpieczne dla naszego maluszka. Kosmetyk nie powinien zawierać sztucznych substancji, które mogą uczulać bądź drażnić skórę, na liście zakazanych są:

  • sztuczne konserwanty - parabeny (Methylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, Butylparaben)
  • barwniki i aromaty,
  • pochodne ropy naftowej - oleje mineralne, woski ropopochodne, wazelina,
  • silikon
  • syntetyczne detergenty.

Parabeny są szczególnie niebezpieczne dla dzieci i kobiet w ciąży, ponieważ wchłaniając się ze skóry, przenikają do układu krwionośnego i limfatycznego stymulując wytwarzanie estrogenów.


Parafina i inne substancje ropopochodne tylko z pozoru mają pozytywne działanie, ponieważ natłuszczają skórę, jednak dzieje się to za cenę zatkanych porów, które blokują dostęp do naskórka substancjom odżywczym i utrudniają skórze oddychanie. Parafina jest trudna do wydalenia przez organizm, wskutek czego odkłada się w nerkach czy wątrobie.


Detergenty, które na etykietach wielu kosmetyków występują jako SLS i SLES (Sodium Lauryl Sulfate i Sodium Laureth Sulfate), mają działanie silnie drażniące na skórę, często wysuszając ją i wywołując reakcje alergiczne: wysypkę czy świąd, ponadto zaburzają wydzielanie sebum i potu oraz czynią naskórek wrażliwszy na czynniki zewnętrzne. Ich szkodliwa działalność nie kończy się jednak tylko na skórze, przenikając przez nią, trafiają do układu krwionośnego, następnie odkładają się w organizmie. Mogą działać destrukcyjnie na układ nerwowy oraz odporność skóry.

 

Szczególnie ważne jest, aby nie aplikować dzieciom kosmetyków  z SLS i SLES w składzie, bowiem syntetyki te mają także wpływ na gospodarkę hormonalną, obniżając stężenie estrogenów. Praktyka stosowania tego typu substancji syntetycznych w przemyśle kosmetycznym jest niestety bardzo powszechna. SLS i SLES można spotkać w szamponach, żelach pod prysznic i do mycia twarzy, płynach do higieny intymnej, a nawet pastach do zębów. Kosmetyk, do wyrobu którego użyto tych detergentów można rozpoznać m.in. po tym, że mocno się pieni i ma dość intensywny zapach.

U noworodka i niemowlęcia łatwo o uszkodzenie tak naskórka, jak i jego warstwy hydrolipidowej, chroniącej przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych (promieniami UV, mrozem), ale także przed przedostaniem się grzybów i bakterii do organizmu. Dlatego kontakt cienkiej skóry dziecka z substancjami chemicznymi zawartymi w kosmetykach należy ograniczyć do minimum.

 

Pielęgnacja dziecka zaczyna się w łonie

Dbałość o dziecko, które dopiero przyjdzie na świat, przyszła mama powinna rozpocząć w okresie ciąży. Jest to odpowiedni czas na zwrócenie się w kierunku kosmetyków o naturalnym składzie. Te naszpikowane chemią bowiem niekorzystnie wpłyną nie tylko na samą kobietę, ale również na rozwijające się w jej łonie dziecko.


Substancje "zakazane" w kosmetykach, o których wspomnieliśmy w kontekście pielęgnacji dziecka, również w przypadku przyszłych mam powinny znajdować się na "czarnej liście", z uwagi na ryzyko ich przenikania w głąb skóry i do krwiobiegu. Kobiety ciężarne powinny więc wybierać kosmetyki pozbawione parabenów, parafiny i innych substancji pochodnych ropy naftowej, silikonów, detergentów: SLS i SLES.

 

Choć moda ma to do siebie, że przemija, wydaje się, że trend bardziej świadomego kupowania kosmetyków i wybierania preparatów bez chemii powoli staje się nawykiem. Coraz częściej sięgają po nie kobiety w ciąży, które chcą zapewnić swemu dziecku zdrowy start. Upowszechnieniu tych produktów sprzyja nie tylko większa dostępność kosmetyków naturalnych na rynku, ale również doskonalenie technologii ich wyrobu oraz skuteczności ich działania.

REKOMENDACJA