wyszukanie zaawansowane

Multimedia

Sonda

Wasza strefa Fit!

Dołącz do nas

Dodaj Galerię |Tekst

Sonda

Zobacz w innych serwisach:

Relaks

Drzemka - pomaga czy szkodzi?

123RF
11.09.2014

Poradnia.pl

"Człowiek jest jedynym zwierzęciem, które kładzie się spać, kiedy nie jest śpiące i wstaje, kiedy jest senne” – to cytat z Dave’a Gneisera. I chociaż bardziej eleganckie byłoby sformułowanie: „jedną z wielu różnic między człowiekiem a zwierzęciem jest...” – to zmiana formy ani trochę nie osłabiłaby celności tego spostrzeżenia.

Nie stosując się do wskazań biologicznego zegara – czyli wbrew naturze – z przyczyn tzw. obiektywnych lub z własnej subiektywnej woli układamy się do snu wówczas, gdy możemy sobie na to pozwolić, a zrywamy się na dźwięk budzika. Dzielimy dobę na czas snu i czas czuwania, nie bacząc na normy, wskazania lekarzy ani na sygnały własnego organizmu.

I nawet jeśli w środku dnia odczuwamy potrzebę wytchnienia – rzadko odważamy się pomarzyć o... drzemce. Chwila relaksu, osłabienia czujności mogłaby przecież narazić na szwank wizerunek człowieka sukcesu – zawsze gotowego zmierzyć się z nowymi wyzwaniami.

Przywilej emerytów?
I to – tylko niektórych. Nie tych, którzy chcą lub muszą dorabiać do skromnych świadczeń; i nie tych, bez których całodziennej aktywności niejedna rodzina nie mogłaby funkcjonować w miarę normalnie.

Pozostali pozwalają sobie czasem na odrobinę luksusu – poobiednią drzemkę. W wygodnym fotelu lub na miękkiej kanapie, otulając się mięciutkim kocykiem, na kwadrans, dwa lub trzy zapadają w błogi stan między czuwaniem a snem...

Budzą się rześcy, odprężeni, pogodni, czasem – zażenowani, ale oczekujący zrozumienia, że w „pewnym wieku” nieodparta potrzeba poobiedniej drzemki jest już usprawiedliwiona.

Przymus klimatyczny?
W krajach o klimacie nieco mniej umiarkowanym niż panujący w Polsce, w tzw. ciepłych, prawo do poobiedniej drzemki bywa nawet zagwarantowane ustawowo. Na hasło „sjesta” w środku dnia zamykane są sklepy i urzędy, pustoszeją ulice, a tubylcza ludność udaje się na spoczynek. Miejscowe władze, świadome, że praca podczas upalnych południowych godzin może być tylko udręką – wręcz zachęcają współobywateli do drzemki w środku dnia.

Powód do niepokoju?
Zdarza się jednak i tak, że w naszej strefie klimatycznej ludzi młodych, czynnych zawodowo i towarzysko, już po paru godzinach porannej aktywności dopada uczucie znużenia i senność tak obezwładniająca, że gotowi są ułożyć głowę gdziekolwiek, byleby tylko – nawet na krótko – „wyłączyć” obowiązek czuwania...

Umiarkowane obniżenie sprawności fizycznej i intelektualnej w godz. 13–15 (lub – wg innych badaczy – między 14 a 16) nie jest zjawiskiem niepokojącym. Jest nawet – wynikającą z funkcjonowania zegara biologicznego i akceptowaną dość powszechnie – normą.

Ale senność nadmierna, nieprzemijające odczuwanie zmęczenia mogą być sygnałami toczących się w organizmie procesów chorobowych. Bywają jednymi z pierwszych objawów cukrzycy, anemii, chorób nerek, tarczycy, wątroby; mogą być pomocne w rozpoznawaniu zespołu bezdechu nocnego.

Warto więc, przy okazji najbliższego spotkania z lekarzem rodzinnym, wspomnieć również o nadmiernej skłonności do marzeń o drzemce.
 
Co na to specjaliści?

Specjaliści od drzemki, oczywiście. Bo medycyna z całą powagą traktuje problem poobiedniej drzemki. Wyniki badań naukowych doprowadziły do sformułowania wielu wniosków, z których można, w dużym uproszczeniu, wyodrębnić dwa, wiodące:

  • Nawet krótka drzemka w ciągu dnia prowadzi do zakłóceń snu nocnego; bywa przyczyną uciążliwych trudności w wieczornym zasypianiu, budzenia się w środku nocy bądź skrócenia czasu, przeznaczonego na sen.
  • Poobiednia drzemka w widoczny sposób regeneruje sprawność intelektualną. Po jednej godzinie snu (wczesnym popołudniem) mózg zaczyna znów funkcjonować tak, jak o 8 rano (czyli w porze swej maksymalnej wydajności).

 


A zalecenia?
Jeśli zapytamy specjalistę od higieny snu – z pewnością będzie się starał zniechęcić nas do ulegania podszeptom zegara biologicznego i raczej doradzi, by chwile słabości zneutralizować filiżanką kawy lub spacerem na świeżym powietrzu.

Jeśli po radę udamy się do specjalisty od higieny pracy – możemy się spodziewać, że – powołując się na wyniki najnowszych badań – przekona nas, iż krótka przerwa na drzemkę może przynieść tylko korzyści. Także – wymierne. Naukowcy z amerykańskiej Narodowej Fundacji Snu obliczyli, że skutki senności pracowników (obniżenie wydajności, pogorszenie pamięci i zdolności koncentracji, zaburzenia odporności) kosztują rocznie 20 mln dolarów.

A wystarczy 10-minutowa drzemka, by zregenerować siły i znów pracować wydajnie. Z bardziej precyzyjnych pomiarów wynika, że np. 5 minut – to za mało; odzyskana energia wystarczy zaledwie na godzinę. 20 i więcej minut – to zbyt długo; człowiek budzi się lekko oszołomiony i marnuje cenny czas na powrót do rzeczywistości.

Pozostaje 10–15 minut. Kwadrans na obowiązkowe „leżakowanie” w pracy? Perspektywa kusząca, ale dopóki nie powstanie „czterostronna” komisja, złożona z pracodawców, specjalistów higieny pracy i higieny snu oraz pracowników – o drzemce w pracy można sobie tylko podyskutować w wąskim, koleżeńskim gronie.

Wszystko, co trzeba wiedzieć, o drzemce

 


 

Karolina Mikonowicz

REKOMENDACJA
2014-10-14 12:10:24
~ocenleczenie.pl

Podziwiam tych co mogą usnąć w 10min :) Zapraszam firmy do wpisywania sie od naszej bazy medycznej http://ocenleczenie.pl

2014-09-14 19:54:25
~aleksandra

całkowicie zgadzam się z "wybitnym ekspertem" . Bez sensu jest zamknąć oczy na 15 min. Musi bYĆ CO NAJMNIEJ półgodziny. Ja też jestem mega rozdrażniona po tym jak położę się na mniej niż 2 godz

2014-09-14 19:25:37
~k

Dlatego dobrze jest sie przezpac nie dluzej niz 45 min.Pozdrawiam

2014-09-14 18:41:15
~Norma

Ja mam nieodpartą potrzebę drzemki ok. 15, 16-tej godziny. W nocy od lat źle sypiam, to czasem uda mi się zapaść w ciągu dnia w półgodzinną, poobiednią drzemkę. Ale! Jest coś chyba ze mną nie tak, bo jak jestem nawet po skromnym obiedzie jak się zdrzemnę, boli mnie żołądek jak cholera i czuję nabrzmiały brzuch. Chyba źle trawię leżąc. Powinnam iść lepiej na spacer, ale ta drzemka jest tak silna :(

2014-09-14 17:42:29
~Przemek

A ja z doświadczenia mogę powiedzieć, że drzemka w ciągu dnia jest wskazana , sporo czasu spędzam w samochodzie... 20 min drzemki poprawia moją koncentracje i dodaje mi energii. Polecam wszystkim ;)

2014-09-14 17:05:11
~wybitny ekspert

NIE zgadzam się z tym, bo jeśli pójdę spać na mniej niż 2 godziny, to jestem rozdrażniony, rozbity i do niczego. Zatem jak można się podładować śpiąć np. 15 minut, to człowiek ledwo zamknie oczy i już się zrywa ze snu.

12

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.