wyszukanie zaawansowane

Multimedia

Sonda

Wasza strefa Fit!

Dołącz do nas

Dodaj Galerię |Tekst

Sonda

Aktualności

Grypa jest wciąż groźną chorobą

123RF
25.09.2014

PAP

Polacy zapomnieli, że grypa jest wciąż groźną chorobą - uważają eksperci. Lekceważymy zagrożenia wynikające z zachorowania, nie zdajemy sobie sprawy z powikłań, jakie może powodować to zakażenie – mówi szefowa krajowego ośrodka ds. grypy prof. Lidia Brydak.

 

Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny wynika, że liczba zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę w sezonie 2013/2014 wyniosła prawie 2,7 miliona przypadków, odnotowano również ponad 9 tys. hospitalizacji oraz 15 zgonów. Jeszcze więcej, prawie 3 mln zachorowań, zarejestrowano na przełomie 2012 i 2013 r. Około 14 tys. osób wymagało wtedy leczenia szpitalnego, a 119 chorych zmarło z powodu grypy.

 

- Faktyczna liczba zgonów z powodu grypy jest jednak znacznie większa niż wskazują na to oficjalne statystki – twierdzi przewodniczący Rady Naukowej Instytutu Oświaty Zdrowotnej Fundacji Haliny Osińskiej prof. Adam Antczak. Jego zdaniem, jako bezpośrednią przyczynę zgonu na ogół wpisuje się niewydolność krążeniowo-oddechową. Bo w szpitalu, do którego w ciężkim stanie trafia pacjent, trudno jednoznacznie skojarzyć niektóre schorzenia sercowo-naczyniowe z przebytą wcześniej grypą.

 

Prof. Lidia Brydak jest przekonana, że zachorowań i zgonów byłoby znacznie mniej, gdyby Polacy częściej szczepili się przeciwko grypie. Od sierpnia dostępna jest nowa szczepionka przeciwko grypie sezonowej 2014/2015, a najlepsza porą na zaszczepienie jest wrzesień i październik.

 

- Błędne jest przekonanie, że wystarczy dobrze się odżywiać i prowadzić zdrowy styl życia, żeby uniknąć zakażenia grypą. Szczepionka jest jedyną skuteczną ochroną przed tym groźnym zakażeniem. Polacy muszą się o tym wreszcie przekonać – podkreśla.

 

Wśród Polaków pokutuje jednak wiele mitów na temat szczepień i zagrożenia grypą. Jednym z nich jest dość powszechne przekonanie, że szczepionki w niewielkim stopniu chronią przed zakażeniem. Zaprzeczają temu dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Wynika z nich, że osobom w wieku 18-59 lat szczepionka w 70-90 proc. zapewnia odporność. U osób starszych oraz z chorobami przewlekłymi zmniejsza ona ryzyko powikłań do 60 proc., a ryzyko zgonu – do 80 proc.

 

Do szczepień nie są jednak przekonani nawet polscy pracodawcy. Według Grzegorza Juszczyka z Konfederacji Pracodawców RP dość powszechny jest wśród nich pogląd, że po zaszczepieniu się przeciwko grypie pracownicy częściej chorują. - Tymczasem jest wręcz odwrotnie, bo szczepienia zmniejszają absencję chorobową z powodu grypy. Osoby, które po zaszczepieniu się zachorowały, musiały się zainfekować innym wirusem górnych dróg oddechowych. Takie zakażenia często jednak niesłusznie są kojarzone ze szczepionkami przeciwko grypie – wyjaśnia.

 

Nieporozumienie to wynika z tego, że szczepionka przeciwko grypie nie chroni przed tzw. zakażenia grypopodobnymi, z którymi często ją mylimy. - Infekcje te trudno odróżnić. Zakażenia grypopodobne najczęściej wywołują wirusy RSV – mówi prof. Brydak. Jest to najczęstszy patogen wywołujący infekcje górnych dróg oddechowych, głównie u dzieci. U młodzieży i osób dorosłych przebiega na ogół łagodnie, ale może być groźny dla osób starszych.

 

 

 

Prof. Adam Antczak zaleca, żeby szczepiły się przede wszystkim osoby po 65. roku życia oraz małe dzieci poniżej 2 lat (preparat można podawać już maluchom powyżej szóstego miesiąca życia). A także osoby cierpiące na choroby przewlekłe: serca, płuc, nerek, wątroby, na choroby krwi i cukrzycę, a także te, które mają osłabiony układ odpornościowy. Na te grupę osób przypada prawie 90 proc. wszystkich zgonów z powodu grypy. Nieco bardziej zagrożeni są również ludzie po 50. roku życia.

 

W Polsce jednak znikomy odsetek małych dzieci jest szczepionych przeciwko grypie. Z danych NIZP-PZH wynika, że w sezonie 2013/2014 do czwartego roku życia zaszczepionych przeciwko grypie było zaledwie 1 proc. populacji, a do piętnastego – 1,67 proc. - Gdy zaczyna się sezon grypowy, w pierwszej kolejności należy szczepić dzieci, które często przecież zakażają się w przedszkolu i szkole – uważa prof. Brydak.

 

Według zaleceń WHO, szczepić się mogą dzieci powyżej 6. miesiąca życia oraz młodzież i dorośli. Dotyczy to szczególnie tych osób, które cierpią na niewydolność układu oddechowego i krążeniowego, mają cukrzycę, chorobę wieńcową i są po zawale serca.

 

Prof. Brydak zachęca do tego matki karmiące dzieci, gdyż wraz z pokarmem przekazują dziecku odporność na wirusy grypy. Przekonuje również, że przeciwko grypie powinny się szczepić kobiety w ciąży. - Należy tylko skonsultować się z lekarzem, jaką z dostępnych na rynku szczepionek można u nich zastosować – dodaje.

 

WHO zaleca, by w każdym sezonie grypowy zaszczepionych było co najmniej 75 proc. osób powyżej 65 roku życia. Osoby, które się regularnie szczepią, chronią przed zakażeniem innych, gdyż nie roznoszą wirusów grypy, które łatwo się rozprzestrzeniają droga kropelkową. Wykazały to obserwacje w Ontario. Gdy wdrożono tam program szczepień w całej populacji liczba zachorowań zmniejszyła się o 61 proc., a zgonów – o 28 proc.

Zbigniew Wojtasiński (PAP) zbw/ mki/ mag/

REKOMENDACJA
2014-10-25 11:36:38
~krzysztof

dieta bogata w błonnik i prebiotyki stymuluje prawidłową kolonizację jelit a probiotyki myjące redukują ryzyko infekcji wspierając odporność od zewnątrz http://vitalkosmetyki.pl

2014-09-26 19:07:17
~magda

nieloczona na pewno, tak samo jak przeziebienie, ale wiekszosc z nas zamianst to wylezec i wyleczyc, to bierze leki i idzie do pracy, na poradniku inwesowania w infografice przedstawili jakie kwoty wydajemy w aptekach, to jakas paranoja

2014-09-26 07:26:01
~Lu

Zanczy się że sezon szczepień się zaczął. A firmy farmaceutyczne muszą zarobić na szczepionce na zeszłorocznego wirusa.

2014-09-26 07:21:10
~ANa

Ja sczepiłam się przez kilka lat i co roku chorowałam, teraz od 4 lat sie nie szczepię, a od 3 nie miała grypy ani razu i w ogóle mniej choruje, kiedy się szczepiłam ciągle miewałam katary, co roku anginę. Teraz jak ręką odjał. Natomiast mój maż się szczepi i też nie choruje. Na różne osoby róznie to działa. Ale ogólnie uważam że to sciema. Tyle mamy szczepów grypy że co mają wnieść te szczepienia.

2014-09-26 07:00:56
~mag

Ja pp zaszczepieniu na grypę dwa tygodnie ciężko chorowałem a po miesiącu przeszedłem ciężką grypę.

2014-09-26 06:54:10
~Puchacz

Polacy w większości myslą jedynie o sobie, idzie taki ulicą i psika na wszystkich nawet nie zasłaniając ust.. rozumiem, ze to nie komfortowa Komuna gdzie gdy człowiek chorował to lezal w łóżkua nie umierał..ze strachu/ jak dziś/ ze z roboty wyleci...

2014-09-26 06:43:00
~Zbycho

Ile kasy przytulił wspomniany prof. Antczak i prof. Brydak??? Skuteczność szczepionki przeciw grypie jest poniżej 50%. Cóż, przedstawiciele handlowi firmy Sanofi zacierają juz ręce w oczekiwaniu na premię.

2014-09-26 06:35:42
~wyborca

O jaka ładna reklama szczepionek na grypę :) Postraszyć ludzi i polecą kupić :) Widać koncerny farmaceutyczne mają coraz niższą sprzedaż z powodu coraz większej świadomości ludzi. Niezależnej od bzdur pisanych w mediach na zlecenie tych koncernów.

2014-09-26 06:23:18
~Artur

Raz jedyny zaszczepiłem się 12 lat temu. I co? Miałem przez 3 lata ciężkie anginy, których nie miałem wcześniej. To ingerencja w system odpornościowy.

2014-09-26 06:17:39
~odporny

Ile kasy autor tego tekstu schował do kieszeni. Dla mnie szczepienie się to totalna bzdura, osłabia organizm na naturalną odporność. Raz się zaszczepisz i będziesz to musiał robić do końca życia, bo byle katarek cię załatwi.Człowiek ma swoją naturalną odporność i to w zupełności wystarczy.

12

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.