wyszukanie zaawansowane

Jak to robią gwiazdy?

Iść na całość!

21.04.2008

Nazwisko Marioli Bojarskiej–Ferenc to niemal synonim aktywnego, zdrowego stylu życia. W jej głosie brzmi ogromna energia i optymizm. Pierwsza propagatorka fitness w naszym kraju, ekspert w dziedzinie zdrowego stylu życia, opowiada o początkach aerobiku w Polsce, poczuciu misji, a także zdradza sekret długiej młodości, zdrowia i dobrej kondycji.


Jest Pani prekursorką aerobiku i fitness w Polsce. Jak wyglądały początki tych form aktywności w naszym kraju?

Mariola Bojarska-Ferenc: Nie było to łatwe. Jako młodziutka dziewczyna, studentka drugiego roku Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, razem z koleżanką sprowadziłam z zagranicy kasetę Jane Fondy. To na niej się wtedy wzorowałyśmy. Aerobik był rewolucyjną nowością, ale dla mnie prezentowane ćwiczenia nie były trudne. Byłam gimnastyczką artystyczną, reprezentantką Polski i ćwiczyłam podobnie.



To właśnie dzięki tym podobieństwom zainteresowała się Pani aerobikiem?

M.B-F: O tym trąbił wtedy cały świat, a dla mnie i mojej koleżanki był to pomysł na nasz pierwszy biznes. Otworzyłyśmy pierwszy w Polsce fitness club przy AWF. Moja koleżanka prowadzi go zresztą do dziś, a ja po studiach rozpoczęłam pracę dziennikarską. Zaczęłam wspierać tę branżę od strony medialnej, propagując nowe formy ruchu.

A jak było wtedy z dostępnością materiałów z zagranicy? Przecież nie opierały się Panie wyłącznie na tej pierwszej kasecie wideo.

M.B-F: Trudno było sprowadzać tego rodzaju materiały, ale szybko dowiedziałam się, że na świecie istnieją organizacje zajmujące się promocją różnych form aktywności fizycznej i ich rozwojem. Zapisałam się do dwóch największych organizacji amerykańskich (IDEA oraz ECA) i należę do nich do dziś. Na ich kongresy przyjeżdża jednorazowo kilka tysięcy osób. Jestem tam jedyną Polką i stamtąd przywożę wszelkie nowości i pomysły. To istotne, ponieważ takie kongresy to nie tylko prezentacja nowych choreografii, sprzętu czy muzyki, ale dostęp do ogromnej bazy wiedzy na temat ruchu, aktywności i zdrowego stylu życia. Odbywają się tam również szkolenia dla osobistych trenerów.

1 2 3
REKOMENDACJA
2009-03-15 17:40:29
~Maga

ja polecam kazde cwiczenia pani Marioli, a takeże spacery na wiosne, do ćwiczen kupilam fajna przekaskę-wildwestjerky to kawałki suszonej wolowiny, maja tylko 3% tłuszczu, tylko 64 kalorie, faja sprawa jadlam w Norwegii w Polsce dostepne jest juz poprzez sklep internetowy

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.