wyszukanie zaawansowane

Multimedia

Eksperci radzą

Wasza strefa Fit!

Dołącz do nas

Dodaj Galerię |Tekst

Sonda

Wirtualny Poradnik

Tłuszczaki - czy są niebezpieczne?

fot. SPL/EastNews
13.05.2013

Poradnia.pl

Nieduża, miękka kulka pod skórą. Troszkę się przesuwa, korci, żeby dotykać i sprawdzać, jak rośnie. Co to może być? Ponieważ zazwyczaj nie boli, nie biegniemy do lekarza. Czas mija, kulka rośnie... Skłonni jesteśmy ją lekceważyć, chyba że właśnie zacznie pobolewać. Iść do lekarza czy dać spokój?

Od razu sobie powiedzmy, że tłuszczak – bo ta podskórna, miękka kulka to zwykle właśnie tłuszczak – jest nowotworem. Ale chwileczkę, na razie nie ma powodów do paniki – tłuszczaki zaliczają się bowiem do nowotworów niezłośliwych, a ich leczenie nie jest konieczne.

Skąd się biorą?
Tłuszczaki, jak się można domyślić, zbudowane są z tkanki tłuszczowej. Stąd ich miękkość w dotyku. Mogą się dawać lekko przesuwać, zwykle też nie bolą, chyba że rozrosną się do większych rozmiarów i będą delikatnie uciskać na nerwy. Rosną powoli, mogą osiągać do 10 cm średnicy. Pojawiają się u ludzi po czterdziestce, ale zdarzają się też u dzieci. Gdzie występują? Na ogół na tułowiu, czasem także na rękach, ramionach czy nogach, na karku – słowem: wszędzie. Kiedy są małe, nie rzucają się w oczy i przeważnie tylko właściciel jest świadom ich istnienia. Ma je jedna osoba na tysiąc. Tylko skąd mamy wiedzieć, że to tłuszczak?


Czy tłuszczaki są niegroźne?
Tego pewni być nie możemy. Nie mamy bowiem, nie będąc specjalistami, wystarczającej wiedzy, by „przez skórę” zdiagnozować sobie samemu charakter guzka. Może on być tłuszczakiem, kaszakiem, może być też włókniakiem. I to jest pierwszy i podstawowy powód do wizyty u lekarza specjalisty. Najlepiej wybrać się na wizytę w miarę wcześnie, kiedy tłuszczak – załóżmy na razie, że to nic innego – jest jeszcze mały.

 

Dlaczego? Choć z tłuszczakiem lub tłuszczakami można żyć długo i szczęśliwie, te większe i osadzone w bardziej widocznych miejscach są zwyczajnie nieestetyczne. A jedynym sposobem na pozbycie się ich jest interwencja chirurgiczna. Tłuszczaki zwyczajnie wycina się spod skóry i nie ma innej metody, nie podziałają tu żadne maści, okłady czy masaże.

Operować czy nie?
Nie ma czego się obawiać, ani broń Boże powoływać się na ludowe przesądy, jakoby „rak bał się noża”. Po pierwsze, to nie rak. Ta nazwa określa wyłącznie nowotwory złośliwe. Zresztą żaden rak noża się nie boi, tym bardziej więc w tym wypadku nie ma powodu, by sama operacja napędziła nam strachu. Operacja, nawiasem mówiąc, to nawet zbyt szumne określenie zabiegu pozbywania się tłuszczaka. Lekarz wykonuje ów zabieg w drobnym znieczuleniu miejscowym, wycinając tłuszczaka – lub wszystkie, w czasie jednej sesji – najlepiej bez otaczających tkanek.


Na rozcięcie zakłada się kilka szwów, które zostaną zdjęte po tygodniu. Nie ma potrzeby pozostawania w szpitalu, zabieg wykonywany jest w warunkach ambulatoryjnych i należy do typowych, drobnych zabiegów w rodzaju „zróbmy to w przerwie na lunch”. Pokaźne tłuszczaki można usuwać metodą liposukcji, czyli odsysania tłuszczu, tak jak robią to chirurdzy kosmetyczni, „odchudzając” osoby otyłe. Taki zabieg liposukcji polega na nacięciu skóry i wprowadzeniu do wnętrza tłuszczaka grubej igły, połączonej z maszyną odsysającą. Po wszystkim – zakłada się opatrunek uciskowy. Brzmi to może mało porywająco, ale obie metody działają skutecznie – tłuszczaki raz usunięte nie odrastają.


Nie ma na co czekać
Łatwiej jest pozbyć się małego tłuszczaka niż takiego, który rozrósł się i w zależności od położenia gniecie, krępuje ruchy albo boli uciskany przez fragmenty odzieży. I zabieg będzie krótszy, i szwów mniej, i blizna mniejsza, szybciej zagojona, więc później mniej widoczna. Dla tych, którzy będą się mimo wszystko niepokoić, lekarz może zlecić wykonanie najpierw biopsji lub po wycięciu tłuszczaka – badania histopatologicznego. Tak na wszelki wypadek, żeby wykluczyć wszelkie obawy o złośliwość guzka. Idźmy więc do lekarza, to na pewno nie zaszkodzi, a pomóc może.
 

A jeśli to rak?
Zdarzają się nowotwory złośliwe, podobne nieco do tłuszczaków, tak zwane tłuszczakomięsaki. Jednak trzeba wiedzieć, że występują o wiele rzadziej niż tłuszczaki, o których tu mowa – rzadziej nawet do stu razy. Różni je przede wszystkim lokalizacja: siedzą w jamie brzusznej lub w okolicach biodra czy kończyn dolnych, znacznie głębiej pod skórą niż tłuszczaki, tak więc lekarz będzie mógł szybko określić, z czym mamy do czynienia. Jak powiedzieliśmy powyżej, pomocną metodą diagnostyczną jest biopsja, obraz komórek tłuszczakomięsaka pod mikroskopem jest bowiem wyraźnie inny. Jak w każdym przypadku nowotworu złośliwego tempo reakcji jest tu bardzo istotnym czynnikiem, powiedzieć można: wręcz główną kartą przetargową w tej rozgrywce.

Polecamy w serwisie poradnia.pl:  Kaszak – co to jest i jak się tego pozbyć?

 

Marianna Królikowska/ese/

REKOMENDACJA
2014-02-09 00:07:50
~chirurg

pani Królikowska kim pani jest, bo pisze pani w stylu japiszonow ktorzy coś tam lizneli w sieci i przekazyją dalej. Więcej wiedzy i powagi w pisaniu o bądz co badz sprawach waznych. Z powodu tluszczaka ( nietylko tłuszczakomięsaka też można umrzec. Proszę poczytać, a potem radzić

2014-01-07 22:52:40
~Miracle maker

Większość małych tłuszczaków mi się wchłoneło. 11 tych największych usunąłem chirurgicznie i w wieku 36 lat jestem bez tłuszczaków. Wiem, że to nie zadziała u wszystkich i wymaga dużo wyrzeczeń ale naprawdę warto spróbować.

2014-01-07 22:42:20
~Miracle maker

(pierwszy raz w życiu) aby oczyścić organizm. Po głodówce przeszedłem na dietę wegetariańską i wyeliminowałem całkowicie alkohol i biały cukier pod każdą postacią z diety i zacząłem biegać. Zacząłem tracić na wadze, po około 6-ciu miesiącach zauważyłem że nie pojawiają mi się żadne, nowe tłuszczaki, te największe zatrzymały się w rozwoju, a te najmniejsze zaczeły się wchłaniać. Stosuje tą dietę już dwa lata. Moja waga to 72kg/180 cm. Większość małych

2014-01-07 22:36:16
~Miracle maker

tłuszczaków zbiegło mi się z paroma rzeczami w moim życiu: odpuściłem sobie sport i wysiłek fizyczny, piłem dość sporo alkoholu, źle się odżywiałem i z wagi 75kg/180 cm doszedłem do 94kg/180cm. Czytałem różne informacje na temat tłuszczakowatości, głownie w języku ang gdyż jest ich więcej (families multiply lipomas) i postanowiłem, że spróbuje przez jakiś czas funkcjonować jak w wieku lat 17 tzn. : zrobiłem sobie 10 dniową głodówkę na wodzie (pierwszy raz w ż

2014-01-07 22:30:51
~Miracle maker

Witam. Jeśli to komuś pomoże to powiem jak ja poradziłem sobie z tłuszczakami. Otóż mam je rodzinnie tak jak większość z nas. Pierwszego zauważyłem w wieku 18 lat i dość długo był tylko jeden. Później w okresie 24-29 roku życia pojawiło się ich całe mnóstwo (około 50 szt). Głównie brzuch, ręce, plecy. Największe o średnicy około 4-5 cm. Zacząłem analizować swoje życie i szukać jakiś przyczyn i doszedłem do następujących wniosków, że nawarstwienie tłuszc

2013-12-27 16:25:37
~Pawel

nie wiem co na to lekarze i opinie specjalistow ale zaobserwowalem u siebie nastepujaca sytuacje. Mam 34lata a juz od jakis 6 lat trzy tluszczaki na brzuchu na ludzie i na krzyzach srednica okolo 4cm. Od ponad pol roku chodze regularnie ( 3 razy w tygodniu basen i 2 razy w tygodniu sauna). Solidnie i rzetelnie korzystam z tych przyjemnosci. Dzisiaj rano macam se moje guzki i ledwo co sa wyczuwalne. Ciekawe czy sie ich calkowicie pozbede. Jak mi sie to uda albo i nie to tu napisze. Pozdrawiam

2013-08-11 13:38:51
~asd

"broń Boże" ?

2013-07-09 21:38:21
~?

Brak odpowiedzi skąd się biorą? Czytając zauważyłem tzw. "lanie wody" mało treści, dużo tekstu!

2013-05-23 21:46:30
~mimi

Mam tłuszczaka w piersi - 8cm od 12 lat. :( nie wycinam, bo nie chce mieć takiej wielkiej dziury po wycięciu. Umre z nim :(

2013-05-16 05:56:26
~Mario70

W dzieciństwie miałem próchnice(pomogła mamusie,maczała smoczek w miodzie...).Gdzieś przeczytałem,że to jedna z przyczyn tłuszczaków,oraz uwarunkowania genetyczne(tatuś ma).Obecnie posiadam te "cuda"na obydwóch udach(7-10 sztuk).Niestety jeden uciska na nerw,bądź ma własne unerwienie,jak powiedziała pani doktor na USG.Mam ma przedramieniu i na brzuchu.Ale tyle chwalenia się swoimi "implantami".W zasadzie to jestem cool ,bo ludzie obecnie pchają sobie chemie

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.