wyszukanie zaawansowane

Multimedia

Eksperci radzą

Sonda

Wasza strefa Fit!

Dołącz do nas

Dodaj Galerię |Tekst

Sonda

Zobacz w innych serwisach:

Wirtualny Poradnik

Zez - chore oko czy mózg?

123RF
12.03.2014

Poradnia.pl

Traktowanie zeza przede wszystkim jako kwestii estetyczno-kosmetycznej wciąż jest dość powszechne, chociaż „uciekające” oczy stanowią poważny problem medyczny, są objawem choroby zezowej.

O różnych jej aspektach rozmawiamy z lek. med. Anną Budzyńską-Sildatke, specjalistą chorób oczu, ordynatorem Oddziału Leczenia Zeza Szpitala św. Wojciecha Adalberta w Gdańsku.

Kiedy rodzice z troską obserwujący rozwój swojej pociechy powinni zareagować na nieprawidłowe ustawienie oczu dziecka i zwrócić się do specjalisty?


Głoszono kiedyś tezę, że dziecko ma prawo zezować do trzeciego roku życia. To nieprawda. W tym okresie dziecko może zezować przez chwilę, po czym jego oczy wracają do normalnego stanu. Taka skłonność do okresowego zezowania nosi miano ezoforii i nie jest patologią. Natomiast stałe odchylenie gałki ocznej to już objaw chorobowy, wymagający jak najszybszego kontaktu z lekarzem. O ile typowa dla wielu niemowląt tendencja do zezowania, zwracającego uwagę otoczenia, też przemawia za wizytą u okulisty, to dostrzeżony stały zez powinien zostać zbadany natychmiast. W tym przypadku nie ma tak zwanego dobrego czasu. Trzeba działać błyskawicznie.

Dlaczego czas jest w tej sytuacji tak ważnym czynnikiem?

Choroba zezowa może się bowiem wiązać z objawem „uciekania oka”, w którym toczy się groźny proces chorobowy, nowotwór zwany siatkówczakiem. Rozwija się on we wnętrzu gałki ocznej, toczy siatkówkę bezboleśnie, oko w końcu przestaje widzieć. Bywa tak, że jedynym objawem nowotworu jest właśnie zbaczanie oka z osi widzenia. Szybkość wykrycia choroby zwiększa zatem szansę uratowania oka lub nawet życia. Nawet dwudniowe dziecko ze stałym zbieżnym lub rozbieżnym ustawieniem oczu winno być poddane badaniu okulistycznemu. To pierwsze badanie nie pozwala jeszcze co prawda ocenić stanu wzroku, dokładnie określić wady, ustalić, ile widzi dane oko, lecz umożliwia diagnozę dna oka i ukierunkowuje dalsze postępowanie.

Mówimy o sytuacji drastycznej i skrajnej, jaką jest choroba nowotworowa. Czy tylko jednak świadomość tego zagrożenia ma mobilizować do szybkiego szukania pomocy lekarskiej?

Siatkówczak to rzeczywiście groźba największa. Ale istnieje też inne niebezpieczeństwo, z którym winni się liczyć rodzice malucha. Otóż jedna trzecia pacjentów zezujących zbieżnie nieświadomie wyłącza jedno oko z pracy. Rodzice nie zauważają u dziecka symptomów osłabienia widzenia. Dziecko pozornie widzi dobrze. Dopiero zasłonięcie dobrego oka w trakcie badania ujawnia, jak dalece niesprawne jest drugie oko.

 

Traktowanie zeza przede wszystkim jako kwestii estetyczno-kosmetycznej wciąż jest dość powszechne, chociaż „uciekające” oczy stanowią poważny problem medyczny, są objawem choroby zezowej.

O różnych jej aspektach rozmawiamy z lek. med. [B]Anną Budzyńską-Sildatke[/B], specjalistą chorób oczu, ordynatorem Oddziału Leczenia Zeza Szpitala św. Wojciecha Adalberta w Gdańsku.

Jak to się dzieje?

 

W momencie powstawania zeza maluch ma identyczne wrażenie jak osoba dorosła, której zdarzy się nagły zez, na przykład z przyczyn neurologicznych. W mózgu takiego człowieka natychmiast pojawiają się dwa obrazy: jeden z oka ustawionego na wprost, drugi z oka ustawionego pod kątem. Wrażenie to jest tak nieprzyjemne, że doznająca go osoba szybko udaje się do lekarza.

 

Malutkie dziecko ma natomiast doskonałe mechanizmy przystosowawcze, pozwalające na wyłączenie obrazu z jednego oka. Dzieci zezujące naprzemiennie dokonują tego wyłączenia na zmianę: raz patrzą lewym okiem, raz prawym. Na marginesie: stałe zezowanie jednego oka z medycznego punktu widzenia jest groźniejsze, bo osłabiając jedno oko, skutkuje niedowidzeniem jednoocznym.

 

Z niewiadomych powodów trzecia część naszych pacjentów wybiera sobie jedno oko do patrzenia. Często bywa to oko z mniejszą wadą, a więc dające lepszy obraz. Obraz drugi, gorszej jakości zostaje wyeliminowany. Nie ma już problemu z wyborem między dwoma obrazami. Ale to prowadzi do paradoksu: anatomicznie zdrowe oko staje się prawie niewidome tylko dlatego, że jest blokowane „elektrycznie”. Centralny układ nerwowy przekazuje negatywne impulsy w ten sposób, że nerw wzrokowy nie wysyła impulsów prawidłowych.

 

I tu znowu wracamy do kwestii czasu. Gdy tego typu problem jest „świeży”, szybko można uzyskać poprawę poprzez intensywne zasłanianie jednego oka i mobilizowanie drugiego do pracy lub też późniejsze, operacyjne ustawienie oka zezującego na wprost. Trudniej jednak odwrócić ten proces, kiedy mechanizm zdołał się już utrwalić. Szansa odwrócenia zależy od czasu, w którym jesteśmy już świadomi niedowidzenia. Ponieważ ów mechanizm wytwarza się najczęściej około drugiego roku życia, więc tylko nieliczne dzieci trafiające do nas w wieku około pięciu, mogą liczyć na przywrócenie pełnego widzenia. Czas bowiem zrobił swoje. Wieloletnie ćwiczenia przynoszą niewielką poprawę w skali jednego lub dwóch rzędów na tablicy.

 

Czy istnieje jakiś okres w życiu dziecka, w którym jego rodzice lub opiekunowie winni ze szczególną uwagą przyglądać się jego oczom pod kątem ewentualnej choroby zezowej?

 

Choroba zezowa dotyczy generalnie ok. 4 proc. dziecięcej populacji, a zatem, statystycznie, co 25 dziecko ma zeza. W grupach przedszkolnych przeciętnie dotyczy to jednego lub dwojga dzieci. Część takich dziecięcych zezów zbieżnych szczęśliwie stabilizuje się, ustępując w miarę dorastania, bez interwencji lekarskiej, natomiast połowa się utrwala i wymaga korekcji operacyjnej.

 

Większość przypadków choroby zezowej rozpoczyna się około 2–3 roku życia. W tej grupie wiekowej najczęstszą jej przyczyną bywa wrodzona nadwzroczność, czyli dalekowzroczność. W miarę zmiany sposobu patrzenia na coraz bardziej uważny, dziecko coraz bardziej wytęża oczy, aby dobrze widzieć. To powoduje zmęczenie systemu nerwowego, prowadząc do pojawiających się stopniowo objawów zezowania. Coraz częstsze uciekanie oczu przeradza się w mechanizm zeza stałego. Bywa, że w tym właśnie wieku zezowanie pojawia się nagle, dosłownie z dnia na dzień, najczęściej przy okazji jakiejś infekcji przebiegającej z wysoką temperaturą.

 

Tak było z moją dorosłą już dzisiaj córką. Skończyła trzy lata, przechodziła infekcję kataralną. Pewnego ranka obudziła się z zezem zbieżnym jednego oka. Zez nie ustępował; okazało się, że dziewczynka ma nadzwzroczność, odziedziczoną najpewniej po ojcu. Mechanizm zezowania był zapewne taki: dziecko używające coraz częściej oczu do bliży (rysowanie, oglądanie obrazków w książeczkach) coraz bardziej napinało akomodację, aby pokonać wadę wzroku, czyli refrakcję. Infekcja w sposób nagły ujawniła mechanizm zezowy. Leczenie zakończyło się sukcesem i obyło bez interwencji chirurgicznej. Polegało na stałym noszeniu okularów, naprzemiennym zasłanianiu oczu oraz ćwiczeniach widzenia obuocznego, tzw. ortoptycznych. Objawy zezowe ustępowały, okulary stopniowo zmniejszały moc. Obecnie po tamtych kłopotach nie ma nawet śladu. Córka nie musi korzystać z okularów, a o zezie dawno zapomnieliśmy.

 

Druga, mniej liczna grupa naszych zezujących pacjentów, ma wrodzoną chorobę zezową. Jest ona albo uwarunkowana genetycznie, albo ma swe źródło w komplikacjach towarzyszących przebiegowi ciąży i porodu, z porodem przedwczesnym włącznie.

 

Trzecią grupę pacjentów tworzą starsze przedszkolaki lub uczniowie „zerówki”, dzieci 5–6-letnie. Nierzadko mają bardzo dużą nadwzroczność. Nie wiadomo, jak to się stało, że problemy z nieostrym widzeniem tak długo były niezauważalne. Konieczność intensywnej pracy z bliska sprawiła, że dziecko dłużej nie jest już w stanie pokonywać swojej nadwzroczności.

1 2
REKOMENDACJA
2017-05-25 17:48:16
~Mandarynka

No oczywiście ,ze zez moze byc początkiem poważnego schorzenia !! A wiem coś na ten temat ponieważ mój syn jak był malutki miał zeza . I nieprawda jest ,ze ma prawo to sobie wystapić do roku czasu . Taki objaw należy a wręcz trzeba konsultowac z lekarzem okulistą . U mnie syn miał 7 mscy , poszliśmy do bardzo dobrego gabinetu -Dzięgielewska Instytut Oka . . Tutaj równiez leczy się tych najmłodszych pacjentów ,Dzięki tamtejszym lekarzom syn uniknął powaznego schorzenia wzrok

2014-04-17 09:09:23
~pomoc nie w modzie

Słabe mięśnia nadwyrężenie .Przeczytaj wiedza nie boli.MEDYCYNA informacyjna XXI w . Przetrwają Ci co czytają szczególnie dla mocno obciążonych pracą fizyczną i psychiczną. Energia TYTANA , DEPRESJA pokonana. Cała prawda skrywana o aktywatorze wody Aqua Lyros Atara Golden . Krok w nowe tysiąclecie ,....szukaj i czytaj w necie . Kama

2014-03-14 13:03:30
~JaMyszka

Ja spostrzegłam uciekające oczko u córy mojej siostrzenicy. Myślałam, że mi oczy wydrapie, że powiedziałam jej coś takiego. A ja po prostu napotkałam ten moment, gdy oczko uciekała. Dopiero po paru latach przyznała mi rację i do piero wtedy zaczęła leczyć córę.

2014-03-14 11:58:32
~szynka

miałam zezaod 2 roku zycia... mam 30 lat i od 15 jestem "zdrowa" , dzieci ktore zezują są jak alkoholicy , nigdy nie wyleczą sie do końca ... ale noszenie okularków z paskami mogą ustawic oczka bez potrzeby operowania :) tylko rodzice musza byc twardzi i odpowiedzialni :)

2014-03-14 11:40:09
~Lucyna Szałek Złotów

Ten artykuł opisuje wszystko to co zastosował 27 lat temu lecząc moją córkę DR.Nauk Medycznych Pan Jan Jabłoński dzięki Niemu moja córka ( EWA) ma zdrowe oczy a urodziła się z niedowidzeniem oka prawego.Pan Jabłoński był ordynatorem oddziału okulistycznego w Szpitalu Wojskowym w Wałczu.Człowiek o ogromnej wiedzy i kulturze osobistej.

2014-03-14 10:06:03
~krakuska

Niestety, nasz system leczenia jest poprostu do bani. W prestiżowym w Krakowie Uniwersyteckim Szpitalu dziecięcym usłyszałam, bo zez to nie choroba tylko wada i nie ma co panikowac. A najlepiej z tym problemem udac się do prywatnej 'lecznicy' Pani Doktor...

2014-03-13 11:30:38
~akmai

Bardzo duzo dowiedziałam sie na temat zeza ze wspomnianego wywiadu .

2014-03-13 11:03:05
~ewa

Masz nadwagę? Nie możesz schudnąć? zaczniesz głodówkę ? Brak Ci motywacji? Ten problem mają wszyscy! Ale już nie ja. Pozbyłam się nadwagi raz na zawsze-12kg w 4 miesiący. Bez głodowania, bez cellulitu i energią na cały dzień. Jak ? Wejdź i się dowiedz (idealnafigura.com/gberes). Zadbaj o swoje zdrowie już dziś.

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.