wyszukanie zaawansowane

Multimedia

Eksperci radzą

Sonda

Wasza strefa Fit!

Dołącz do nas

Dodaj Galerię |Tekst

Sonda

Wirtualny Poradnik

Jak doprowadzamy do wypadnięcia dysku

123RF
02.06.2015

Wypadnięcie krążka międzykręgowego, potocznie zwane wypadnięciem dysku, określa się jako schorzenie nagłe. Jednak w większości przypadków to skutek wielomiesięcznych, a nawet wieloletnich zaniedbań kręgosłupa. Bagatelizujemy jednak sygnały ostrzegawcze ze strony organizmu i reagujemy dopiero, gdy nagły ból towarzyszący tej dolegliwości niemal paraliżuje. Wówczas zadajemy sobie pytania: dlaczego i jak wypada dysk, co się wówczas dzieje z kręgosłupem i czy operacja jest jedynym wyjściem z sytuacji? Wątpliwości związane z tą dolegliwością rozwiewa Jacek Rafało, neurolog i specjalista terapii manualnej z Centrum Medyczno-Rehabilitacyjnego Revimed w Gdańsku.

- Pomijając tak drastyczne przypadki jak np. wypadek komunikacyjny, podczas którego może dojść do najrozmaitszych uszkodzeń organizmu, wypadnięcie dysku zaczyna się od…

- Od dziesiątek, setek, tysięcy mikrourazów, które kolekcjonujemy od dzieciństwa. I nie mówię tu tylko o mniejszych lub większych wypadkach, jak wypadnięcie z wózka w okresie niemowlęctwa, kontuzja przy uprawianiu sportu, przeciążenie podczas pracy w ogródku. Oczywiście wszystkie te zdarzenia mają ogromny wpływ na nasz kręgosłup, ale nie bez znaczenia są także sytuacje, których w ogóle nie dostrzegamy i nie traktujemy jako ryzykowne - jak np. wieloletnie noszenie torebki na jednym ramieniu. Najbardziej niekorzystne z punku widzenia kręgosłupa są wszystkie sytuacje, które naruszają jego pionową pozycję. Wyobraźmy sobie, że kręgosłup zbudowany jest z ustawionego stosu talerzy, stojącego na poziomej tacy. Dopóki ta konstrukcja jest prosta, wszystko jest w porządku. Ryzyko pojawia się wówczas, gdy taca przekrzywi się i talerze zaczynają przechylać się w jedną stronę.



- Co się wówczas dzieje?

- Wieża z talerzy oczywiście runie. Kręgosłup tego nie zrobi. Zaczynie jednak dochodzić do ściskania przestrzeni międzykręgowych. Pojawi się ból. Wróćmy do tej torebki noszonej na jednym ramieniu. Załóżmy, że zawsze na prawym. Co się wtedy dzieje? Kręgosłup zaczyna skrzywiać się w prawą stronę, pojawia się ucisk (najczęściej w lędźwiowej części kręgosłupa, ale niekoniecznie), któremu towarzyszy ból. Organizm reaguje automatycznie, przenosi ciężar na drugą (lewą) stronę, żeby uchronić miejsce urazu. Jeśli sytuacja trwa zbyt długo, w końcu ściśnięte kręgi "wyciskają" dysk w prawo i sytuacja staje się naprawdę niebezpieczna.

- Dochodzi do wypadnięcia dysku?

- Może. Choć w 90 proc. przypadków dysk nie wypada, tylko częściowo się wysuwa, dając silną reakcję bólową. Musimy sobie uświadomić, że dysk ma konsystencję gęstej galarety. Nie wyskakuje więc jak pchełka z dziecięcej gry, tylko wyciska się z przestrzeni międzykręgowej. Dopiero w ostatniej fazie, po przerwaniu pierścienia włóknistego, całkowicie ją opuszcza, czyli wypada. Wówczas ból jest gigantyczny.

- I operacja staje się koniecznością?

- Nie, choć bardzo często do niej dochodzi. Gdybyśmy mieli możliwość położenia się na ok 4-6 tygodni, galaretowata substancja tworząca dysk, sama przyschnie do kręgów i nie powinna nam w niczym przeszkadzać. Bez względu na to, czy dojdzie do operacji, czy nie, nasz organizm zostaje jednak pozbawiony dysku, czyli amortyzatora. Oczywiście poradzi sobie bez niego, jednak będzie osłabiony, bo zamiast pięciu dysków (w przypadku odcinka lędźwiowego), całą pracę będą musiały wykonywać cztery. Dlatego musimy zrobić wszystko, by nie doprowadzić do jego wypadnięcia. Jestem też przeciwnikiem usuwania wysuwającego się dysku. W niektórych sytuacjach nie udaje się uniknąć takiej operacji, ale zanim zdecydujemy się na zabieg, powinniśmy spróbować mniej radykalnych metod "naprawy" kręgosłupa. W większości przypadków okazują się one skuteczne, a my odnosimy z tego dwie korzyści. Po pierwsze nadal mamy dysk, a po drugie nie podejmujemy ryzyka, które wiąże się z każdą operacją.

Oczywiście stosuje się też implanty krążków, jednak nigdy nie są one równie doskonałe jak te, które stworzyła natura. Ich gęstość i twardość jest stała, a przecież nasz organizm się zmienia. Nie mamy więc gwarancji, że sztuczny dysk będzie nam służył dożywotnio. Musimy też mieć świadomość, że pracuje on trochę inaczej.

- Jeśli nie operacja, to co?

- Jest bardzo wiele słów, które weszły do potocznego języka i opisują dolegliwości związane z tym, o czym mówimy. Niektórzy mówią właśnie, że dysk im wypadł, choć w rzeczywistości lekko się wysunął. Inni mówią, że bolą ich korzonki albo cierpią na lumbago. Tak naprawdę zawsze chodzi o to samo - zmiany dyskopatyczne, które mają różne fazy. Terapia zależy właśnie od tego, w którym momencie zdiagnozujemy zmianę i zaczniemy naprawiać to, co zepsuliśmy. Z doświadczenia wiem, że niemal w każdym momencie można pomóc pacjentowi i uratować sytuację. Jednak w zależności od skali problemu, trzeba podjąć różne działania. Oczywiście im większy problem, tym więcej czasu zajmuje leczenie.

 

1 2
REKOMENDACJA
2017-05-02 22:24:07
~Iwona

mnie w Gdańsku po operacji na kręgosłup pomogła rehabilitacja u dobrego fizjoterapeuty - tutaj 796720820 - www.rankinglekarzy.pl/lekarz/pawe l-michalowicz,31320/fizjoterapeuta- rehabilitant/gdansk/

2015-07-17 13:55:20
~agusia

W tym ułożeniu pewnie chodzi o to, żeby dolny odcinek kręgosłupa był wklęsły, jak np. w mostku. Swoją drogą, umiejętnie wykonywane mostki są świetną profilaktyką na kręgosłup. A jak ktoś ma problemy, to polecam iść na terapię do tego pana: http://kcp.pl/lekarz/filip-wi ndak/fizjoterapeuta/krakow/ mojemu tacie bardzo pomógł

2015-06-03 09:44:39
~kasia

Dawniej zawsze miałam z tym problem. Co miesiąc wizyta u masażysty. Miałam jeszcze kilkanaście kg nadwagi. Potrzebowałam zmienić nawyki żywieniowe i zgubić te kg.Aż wreszcie ktoś polecił coś rewelacyjnego! (idealnafigura24.pl)Nawet nie wiem kiedy zgubiłam te kg, dzięki temu mój kręgosłup nie jest tak obciążony, a i poprawił się też mój stan zdrowia. Ciesze się że teraz lepiej się czuję i mam mnóstwo energii do życia:)

2015-06-03 09:31:10
~Ja

Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem jak ma wyglądać owo ułożenie. Szkoda bo może by pomogło. "Na przykład ułożyć się na kanapie w taki sposób, by nogi były przerzucone przez jej oparcie, a pośladki i lędźwie "zwisały" nad łóżkiem."

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.