wyszukanie zaawansowane

Multimedia

Eksperci radzą

Sonda

Wasza strefa Fit!

Dołącz do nas

Dodaj Galerię |Tekst

Sonda

Wirtualny Poradnik

Mastektomia. I co dalej?

fot. SPL/EastNews
25.03.2013

Odjęcie piersi to sytuacja, z którą każdej kobiecie niezwykle trudno się pogodzić. Poczucie straty, brak akceptacji dla zmienionego ciała oraz stres przesłaniają to, co najważniejsze – uratowanie życia.

Gdy pada diagnoza – nowotwór piersi – koncentrujemy się przede wszystkim na leczeniu i walce o życie. Jednak, gdy wydaje się, że największy stres już za nami, bo operacja przebiegła pomyślnie, ogniska nowotworowe zostały usunięte, nie stwierdzono przerzutów, okazuje się, że to dopiero początek długiej drogi, jaka nas czeka.

W tym czasie musimy nie tylko pogodzić się z faktem utraty piersi, ale również zmierzyć się z bólem i dolegliwościami związanymi z operacją. Dlatego tak bardzo potrzebne jest wsparcie – rodziny, przyjaciół, psychologa czy fizjoterapeuty, ale przede wszystkim innych kobiet, które same doświadczyły, czym jest mastektomia. Nikt bowiem lepiej od nich nie zrozumie tych wszystkich emocji i rozterek.



Dzięki pozytywnemu myśleniu i ponadludzkiemu wręcz zapałowi potrafią przekonać każdą kobietę, że odjęcie piersi, choć bolesne tak dla duszy, jak i ciała – jest początkiem nowego życia. A jego jakość w znacznej mierze zależeć będzie od nastawienia i wiary w trwałość wyleczenia oraz od uzyskania równowagi psychicznej i sprawności fizycznej.

Na początku łatwo nie jest
Z amputacją piersi nieuchronnie wiążą się typowe dolegliwości i ograniczenia dotyczące pasa barkowego i kończyny po stronie operowanej. Ręka jest znacznie słabsza i dużo mniej sprawna. Mocno naciągnięta skóra na klatce piersiowej powoduje, że garbimy się, by zminimalizować sobie bólu. Pojawia się usztywnienie okolic barku. Wszystko to ogranicza zakres ruchów.

Zaburzona zostaje także statyka tułowia, co prowadzi do nieprawidłowej postawy. Może to być uniesienie lub obniżenie barku, przygarbienie, odstawanie łopatki lub skrzywienie boczne kręgosłupa. Problem ten dotyka głównie kobiety o dużych piersiach, gdyż pooperacyjna różnica w ciężarze między jedną i drugą stroną ciała – jest bardzo odczuwalna.

Równie poważnym problemem jest zagrożenie obrzękiem limfatycznym kończyny po stronie operowanej. Spowodowane jest to usunięciem węzłów chłonnych dołu pachowego i jego okolic po radykalnej operacji (jak i na skutek zalecanej radioterapii w przypadku operacji oszczędzającej). W wyniku tego następują trudności z prawidłowym odpływem chłonki, czyli limfy, z kończyny. Aby usprawnić ten odpływ musimy systematycznie ćwiczyć. Dzięki temu przystosowanie do nowych warunków oraz powrót do normalnego funkcjonowania będzie szybszy.
 

1 2
REKOMENDACJA
2014-01-19 17:09:36
~Marzenka

Mnie bardzo pomogły zabiegi fizjoterapeutyczne; ćwiczenia i masaże AQUAVIBRON - z oklic Łodzi Pani doktor Halina z Żubardzkiej Rehmed bardzo mi pomogła -> fantastyczna kobieta rehmedlodz.pl Zainteresowani niech piszą na ayus77@o2.pl

2013-05-16 08:46:59
~Iluminator

Sama przeszłam jednostronną mastektomię 12 lat temu -rak inwazyjny z przerzutami). Nie istnieje jednoznacznie udowodniona zbieżność pomiędzy zachorowalnością na raka piersi a genem, który go wywołuje. Człowiek rodzi się z zespołem genów: jedne warunkują podatność na choroby a inne przed chorobami chronią. Należy rozwijać poprzez profilaktykę te, które chronią. Zachęcam do przeczytania "Vademecum uzdrawiania z raka -poradnik autobiograficzny" D. Rolińskiej

2013-03-27 13:00:06
~Ada

Poczytaj i wyślij tłuszcz do diabła. Idealna dieta dla każdego bez względu na wiek. Odżywia, oczyszcza organizm, wzmacnia i regeneruje. Ponadto możesz jeść ulubione posiłki i chudnąć.. Ja po dwóch ciążach zgubiłam 10 kg w 3 miesiące i wagę trzymam. Zapraszam do odwiedzenia w słusznej sprawie idealnafigura.com/zwagi to nie spam. To możliwość pomocy.

2013-03-27 12:50:15
~Anna

Gorąco zachęcam do rekonstrukcji piersi. Refunduje NFZ. Ja miałam to szczęście, że mogłam mieć wykonaną rekonstrukcję od razu z mastektomią. Tak że kładłam się na łóżko z piersią i z nią (choć już nie moją) obudziłam się. Ale po latach też można dokonać rekonstrukcji! Naprawdę warto! Zainteresowane zachęcam do odwiedzenia strony internetowej Amazonek. Można tam i wiele poczytać, i popytać byłe pacjentki lub lekarzy.

2013-03-27 12:41:39
~aga

Jestem po odjęciu piersi już 4 lata, na raka zachorowałam w wieku 25 lat. Była to dla mnie ogromna tragedia. z początku myślałam że to już ,,koniec''. Nie mogłam się pogodzić z brakiem piersi więc jak najszybciej zgłosiłam się na rekonstrukcję. Dodam jeszcze że przeszłam bardzo silną chemioterapię (Taksoter i czerwona). A teraz bawię 5 miesięcznego synka:-) Więc babeczki głowa do góry!!! Rak to nie wyrok!!!

2013-03-27 12:29:36
~karol

pani ado ja naprawde nie mam jednej piersi....

2013-03-27 11:32:01
~optymistka

Dzięki,Pani Hanno,za ten artykuł.Dziękuję także innym autorom,którzy decydują się "oswoic" mastektomię zarówno wśród nas,pacjentek onkologii, jak i naszych rodzin,bliskich i dalszych znajomych....Jeśli naszą chorobę traktujemy jako temat tabu,dodajemy sobie mnóstwa dodatkowych nieprzyjaznych momentów,stresu.....Czy w takiej atmosferze możliwe jest pokonanie "wroga"???Dzięki licznym akcjom "oswajania raka" my,pacjenci oddziałów onkologicznych nie

2013-03-27 11:29:24
~Ada

Karolu kimkolwiek jesteś życzę Ci żeby Twoja wybranka miała to o czym tu piszą to może wtedy zrozumiesz, bo póki co uważasz że udał Ci się świetny żart z tym komentarzem a tak naprawdę jesteś pewnie niedowartościowanym dziwolągiem. Pozdrawiam miłego dnia:)

2013-03-27 11:16:16
~karol

witajcie. ja jestem facetem po 30 i tez nie mam piersi od dzieciństwa i tez jest mi bardzo ciężko. na wet nie wiem do kogo się zwrócić i czy jest wogóle jakaś szansa

2013-03-27 10:42:30
~Ewa 24

Uważam że jest to bardzo intymna sprawa!Moja Mama miała raka i wiem jak strasznie czuła się po operacji odcięcia piersi fizycznie i psychicznie. Mi swojej córce pokazała jak to wygląda dopiero po roku bo za bardzo cierpiała a gdyby miała internet i zobaczyłaby takie zdjęcie promujące artykuł dostałaby zawału. Ktoś kto pisał ten artykuł nie ma zielonego pojęcia o tej chorobie i w jakiej sytuacji stawiana jest kobieta i wszyscy jej bliscy.

12

Masz swoje poglądy? Tu jest miejsce, gdzie możesz je swobodnie wyrazić!
Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będziemy tolerować niecenzuralnych wypowiedzi i wulgaryzmów. Wymieniaj poglądy a nie obelgi. Zasady Opinii.